Pierwszy krok do PLH zrobiony Kow@L / czytano 1458
Hokeiści MMKSu Podhale Nowy Targ wygrali pierwsze spotkanie barażowe 7:2 z Orlikiem Opole. Kolejne spotkanie barażowe już w najbliższy piątek z Sokołami Toruń.
Od samego początku spotkania zarysowała się przewaga nowotarżan nad wzmocnionym przez ekstraligowców Orlikiem mowa tutaj m.in. o Łukasz Korzeniowskim, Mateuszu Pawlaku, Pawle Droni czy Tomaszu Maćkiewiczu. Pierwszy groźny strzał w trzeciej minucie oddał obrońca trzeciej formacji defensywnej gospodarzy Bartłomiej Gaj, lecz zasłonięty Jarosław Nobis zdołał to uderzenie sparować pod bandę. W piątej minucie Mateusz Michalski strzałem z nadgarstka starał się pokonać bramkarza opolan, do odbitego przez niego krążka dopadł Tomasz Malasiński i nie miał problemów z umieszczeniem go w bramce. Następnie, aż przez cztery minuty przyjezdni grali z przewagą jednego zawodnika, lecz w tym okresie gry jedyny groźny strzał zdołał oddać Łukasz Korzeniowski. W momencie, gdy zawodnicy MMKS-u Podhale grali już w pełnym zestawieniu świetnym podaniem popisał się Bartłomiej Neupauer, który wyłożył krążek wzdłuż bramki do niepilnowanego Mateusza Iskrzyckiego, a ten na raty pokonał golkipera gości. W ostatnich minutach nowotarżanie mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, lecz pudłowali Rafał Dutka, Tomasz Malasiński czy Sebastian Łabuz, opolanie ograniczali się jedynie do kontr, ale po jednej z nich w osiemnastej minucie bliski pokonania Jarosława Furcy był Paweł Wacławczyk.
Gospodarze na początku drugiej odsłony meczu, widocznie oddali inicjatywę czego efektem były zdobywane przez przyjezdnych bramki. W dwudziestej piątej minucie dobrym przeglądem pola popisał się Łukasz Korzeniowski zagrywając dokładnie ”gumę” do Pawła Wacławczyka, a ten położył Furce i nie miał problemów ze zdobyciem pierwszej bramki dla swojej drużyny. Zaledwie jedenaście sekund później po błędzie Jarosława Nobisa trzecią bramkę dla MMKS-u zdobył Marek Puławski, który umieścił krążek w pustej bramce Orlika. Przyjezdni z Opola nie załamali się po straconej trzeciej bramce i w dalszym ciągu atakowali czego efektem była druga bramka zdobyta przez Wacławczyka, tym razem dobił swój własny strzał i zmieścił krążek tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Furce. Kilka minut po tej bramce doszło do kuriozalnej sytuacji, ”rozjemca” dzisiejszego spotkania Pan Paweł Meszyński, nałożył karę na zawodnika drużyny z Opola po czym pozwolił zawodnikom na kontynuowanie gry w pełnych zestawieniach i dopiero po ponad dwudziestu sekundach sędziowie zauważyli, że na lodzie przebywał o jeden zawodnik gości za dużo!, o wyjaśnienie całej sytuacji zapytaliśmy obserwatora dzisiejszego spotkania, oraz wieloletniego sędziego PLH, Pana Krzysztofa Rzerzychę ”Był to ewidentny błąd sędziego, takie rzeczy nie mogą się przydarzać na tym poziomie rozgrywek. Pan Meszyński powinien był cofnąć grę, lecz jednocześnie nie mogło być mowy o ukaraniu drużyny z Opola, za nadmierną liczbę graczy na lodzie!” - podsumował. Trzydziesta czwarta minuta spotkania przyniosła doskonałą okazję dla Orlika, bowiem Sebastian Szydło znalazł się ”oko w oko” w bramkarzem Podhala, lecz w tej sytuacji dobrym instynktem popisał się ten drugi. W końcowych fragmentach drugich dwudziestu minut, obie drużyny mogły zdobyć jeszcze bramki Neupauer nie wykorzystał sytuacji sam na sam, natomiast po stronie opolan Tomasz Siwiak dwukrotnie próbował pokonać Furce, lecz za każdym razem brakowało mu zimnej krwi.
Ostatnia odsłona spotkania do dominacja absolutna nowotarżan, którzy to widać, że po poważnej rozmowie w szatni przystąpili mocno skoncentrowani do ostatnich dwudziestu minut. W czterdziestej piątej minucie Tomasz Malasiński zdobywa swoją drugą bramkę, który zachował najwięcej zimnej krwi w zamieszaniu pod bramkowym i umieścił krążek w okienku bramki Nobisa. Niespełna minutę później w momencie gdy gospodarze grali w osłabieniu zabójczą kontrę wyprowadzili Kasper Bryniczka z Piotrem Kmiecikiem i ten drugi strzałem z najbliższej odległości uzyskał piątą bramkę dla Podhala!. Podhalanie grali do końca czego efektem były jeszcze dwie bramki zdobyte w ostatnich minutach, pierw Bartłomiej Neupauer umieścił ”gumę” pomiędzy parkanami bramkarza opolan, a natomiast jedną dziesiątą sekundę przed końcem meczy po pięknej solowej akcji wynik meczu ustalił popularny ”Malaś” umieszczając krążek tuż pod poprzeczką bramki Nobisa!.
Po meczu powiedzieli:
Jacek Szopiński (trener, MMKS Podhale): Dzisiejsze spotkanie to dobry prognostyk na następne mecze. Na pewno zabrakło nam dzisiaj w drugiej tercji koncentracji przez co goście doszli nas na jedną bramkę. W pierwszej tercji osiągnęliśmy przewagę nad przyjezdnymi i jak wcześniej już wspomniałem potem nie potrzebnie oddaliśmy inicjatywę. Przed trzecią tercją powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy zagrać ponownie w 100% skoncentrowani i tak się stało dzięki czemu odnieśliśmy to ważne zwycięstwo. Przed nami kolejne mecze, na pewno będą cięższe niż ten dzisiejszy, obaj nasi rywale wzmocnili się dobrymi zawodnikami, jest to początek sezonu i na pewno każdy ma równe szanse.
Bartłomiej Neuapuer (napastnik, MMKS Podhale): To są dopiero pierwsze nasze mecze i jeszcze nie widać tego zgrania, ale mam nadzieje ze w najbliższych spotkaniach, będzie coraz lepiej i co najważniejsze będziemy grac od pierwszej do ostatniej minuty jak najbardziej skoncentrowani. Toruń na pewno będzie to bardziej wymagający rywal, który posiada w swoich szeregach kilku doświadczonych graczy i pozyskał ostatnio ciekawych obcokrajowców, jednak jestem dobrej myśli i mam nadzieje, ze osiągniemy cel jaki sobie postawiliśmy przed barażami.
Tomasz Malasiński (napastnik, MMKS Podhale): Cieszę się, że mój dzisiejszy występ został odebrany bardzo pozytywnie, ale ja nie czuje się żebym zagrał coś wspaniałego, jestem po turnieju w Zvoleniu w, którym dawałem z siebie wszystko i tam czułem się zdecydowanie szybszy niż na dzisiejszym meczu. Ważne ze udało mi się pomoc drużynie odnieść zwycięstwo. Graliśmy nieźle do czasu... W drugiej tercji zaczęliśmy tak jakby miał to być spacerek, a jednak różnica dwóch bramek w hokeju to nie wiele. Przed ostatnią tercją powiedzieliśmy sobie kilka słów w szatni i na lód wyszła już inna drużyna. A jak będzie wyglądała moja przyszłość? Patrząc w przód to widzę się w meczach drużyny MMKS a co będzie po barażach to już taka dalsza przyszłość i wtedy będę wiedział co dalej, narzazie wychodzę na lód i walczę żeby Mistrz Polski grał w Ekstraklasie gdzie jest jego miejsce.!
Marcin Spyrła

MMKS Podhale Nowy Targ - MUKS Orlik Opole 7:2 (2:0;1:2;4:0)
04:36 1:0 Tomasz Malasiński (Mateusz Michalski)
09:45 2:0 Mateusz Iskrzycki (Bartłomiej Neupauer, Bartłomiej Gaj)
24:22 2:1 Paweł Wacławczyk
24:33 3:1 Marek Puławski (Maciej Sulka)
28:36 3:2 Paweł Wacławczyk
44:08 4:2 Tomasz Malasiński (Rafał Dutka)
44:46 5:2 Piotr Kmiecik (Kasper Bryniczka, Sebastian Łabuz) /4na5/
58:14 6:2 Bartłomiej Neupauer (Tomasz Malasiński)
59:59,9 7:2 Tomasz Malasiński /4na5/
Widzów: 1000.
Kary: 20:20 /w tym 10min. dla Kabaleca za niesportowe zahowanie/
Sędziowali: Paweł Meszyński - Mateusz Bucki, Mariusz Pilarski.
MMKS PODHALE: Jarosław Furca (Sebastian Mrugała) - Kamil Kapica, Sebastian Łabuz; Piotr Kmieck, Kasper Bryniczka, Piotr Ziętara(4) - Władysław Bryniczka, Rafał Dutka(2); Tomasz Malasiński, Bartłomiej Neupauer, Mateusz Michalski - Bartłomiej Gaj(4), Maciej Sulka(8); Bartłomiej Bomba(2), Marek Puławski, Mateusz Iskrzycki - Michał Marek, Dominik Cecuła; Łukasz Szumal.
ORLIK OPOLE: Jarosław Nobis (Tomasz Szatkowski) - David Kabalec(2+10), Mateusz Pawlak; Paweł Kosidło, Łukasz Korzeniowski, Paweł Wacławczyk - Jakub Wanacki, Maciej Resiak(2); Tomasz Siwiak, Krzysztof Zwierz(2), Tomasz Sznotala - Paweł Dronia, Krzysztof Cwykiel(2); Bartosz Słowik, Sebastian Szydło(2), Marcin Obrał - Mateusz Sordon, Tomasz Jaguś oraz Tomasz Mackiewicz.
Podhale Nowy Targ na Facebook
Tabela sezon zasadniczy PLH 2011/2012
lp
|
DRUŻYNA
|
M
|
PKT
|
BRAMKI
|
1.
|
Sanok
|
35
|
82
|
183-91
|
2.
|
GKS Tychy
|
35
|
66
|
115-83
|
3.
|
Cracovia
|
35
|
66
|
178-115
|
4.
|
Unia Oświęcim
|
35
|
65
|
152-113
|
5.
|
JKH Jastrzębie
|
35
|
65
|
141-112
|
6.
|
Zagłębie
|
35
|
35
|
107-153
|
7.
|
Toruń
|
35
|
22
|
82-196
|
8.
|
MMKS Podhale
|
35
|
18
|
95-190
|