podhale nowy targ
Morale podbudowane   Szymek.23 / czytano 453
Morale podbudowane Hokeiści MMKS-u Podhale Nowy Targ odnieśli zasłużone zwycięstwo z liderem PLH Ciarko PBS Bank Sanok 5:2. "Szarotki" pokazały, że nie składają broni i będą do ostatnich minut walczyć o utrzymanie.  


Drużyna gospodarzy przystąpiła do dzisiejszego spotkania jak zawsze w tym sezonie osłabiona. Zabrakło Kaspra Bryniczki, Dominika Cecuły i Kellyego Czuya grającego już w USA. Zawodnicy lidera PLH również nie wystąpili w podstawowym składzie, nie było powiem podstawowego bramkarza Przemysława Odrobnego, w jego miejsce pojawił się Daniel Kachniarz. Nie wystąpili też inni podstawowi hokeiści Ciarko PBS Bank Sanok, bowiem przed fazą play-off odpoczywali: Pavel Mojżisz, Ivo Kotaszka, Martin Vozdecky, Krzysztof Zapała i Michał Radwański. Przed Góralami pojawiła się więc spora szansa na powalczenie z dość osłabionym przeciwnikiem. Dzisiejsze zwycięstwo mogło dać przewagę psychiczną i podbudować morale przed rozgrywkami play-out.

I tercję rozpoczęły ataki przyjezdnych, jednak nie były takie by poważnie zagrozić Tomaszowi Rajskiemu strzegącemu bramki MMKS-u Podhale Nowy Targ. W 2. minucie bardzo ładną akcję wyprowadzili miejscowi. Jarosław Różański posłał krążek do Piotra Ziętary, ten miał sporo miejsca i czasu jednak przeniósł gumę nad bramką Kachniarza. "Szarotki" prezentowały się nieco lepiej od początku dzisiejszej konfrontacji. Chwilę później próbował Piotr Kmiecik, jednak uderzył tylko w boczną siatkę bramki Sanoczan. Następnym, który próbował szczęścia był Bartłomiej Bomba. Hokeista, o wybuchowym nazwisku mocno strzelił, Kachniarz "wypluł" przed siebie krążek, jednak zabrakło któregoś z partnerów, aby dobić to uderzenie. W 5. minucie nowotarżanie zagrali w przewadze, ale nie wiele korzyści im z tego przyszło. Kilka minut później, kolejny Sanoczanin udał się na ławkę kar i znów pojawiła się szansa na otwarcie wyniku. Bardzo mocno uderzał kapitan "Szarotek", Rafał Dutka i był naprawdę bliski pokonania Kachniarza. Moment później kolejny potężny strzał spod niebieskiej Dutki, jednak minimalnie niecelny. Cieszy powrót do coraz lepszej dyspozycji jednego z filarów defensywnych "Górali". W 13. minucie bliski szczęścia był Maciej Mermer, jednak z problemami, ale skutecznie bronił popularny "Koniu". Bohaterem gospodarzy okazał się jednak Rafał Ćwikła. Zawodnik mający przeszłość w lidze Szwedzkiej strzelił klasycznego gola do szatni. Przytomnie podawał Kmiecik, a wspomniany Ćwikła sprytnym uderzeniem pokonał Kachniarza. Podhale mogło podwyższyć, ale zabrakło jednak skuteczności.

Podrażnieni Sanoczanie zaczęli lepiej drugą odsłonę. Bardzo bliski szczęścia był wychowanek Podhala, Marcin Kolusz, jednak Tomasz Rajski jego były kolega nie dał się zaskoczyć. W kolejnych minutach do głosu znów doszli gospodarze. Znów próbował, ambitnie dziś grający Ćwikła. W 24. minucie doszło do bokserskiego pojedynku Piotra Kmiecika z Markiem Strzyżowskim. Obaj panowie zostali odesłani na ławkę kar, za nadmierną ostrość w grze. Podhale grało dziś ciekawy hokej, podwyższyć próbował Kamil Kapica.

Sanoczanie grali niedokładnie, a ich ataki były rozbijane przez defensorów gospodarzy. W kolejnej sytuacji bliscy szczęścia byli młodzi wychowankowie "Szarotek", Łukasz Szumal podał na niebieską do Łukasza Gacka, którego mocne uderzenie powędrowało obok bramki Kachniarza. W 26. minucie spotkania idealną szansę na wyrównanie miał Dariusz Gruszka. W sytuacji sam na sam górą jednak goalkeeper gospodarzy. W odpowiedzi bez skutku próbował Piotr Ziętara. W połowie drugiej tercji kolejną "setkę" zmarnowali przyjezdni, w dogodnej sytuacji fatalnie spudłował Gruszka. Akcje ofensywne kleiły się natomiast "Góralom", znów próbował Ćwikła, a potem indywidualnie Filip Wielkiewicz. W odpowiedzi mocno uderzał Gruszka, jednak po kiju Tomasza Landowskiego "guma" przeleciała nad "świątynią" Rajskiego. Mimo praktycznie żadnej stawki meczu, spotkanie mogło się podobać było sporo ładnych zagrań, strzałów - brakowało tylko bramek. Co się odwlecze to nie uciecze. W końcu zasłużone drugie trafienie zaliczyli gospodarze. Ładnie w tercję gości wjechał Bartłomiej Bomba i idealnym podaniem obsłużył Filipa Wielkiewicza, który pokonał Daniela Kachniarza. Jednak niesamowicie szybko Sanoczanie powrócili do gry. Zrobili to w dość niezwykłych okolicznościach ponieważ ich przeciwnicy mieli przewagę jednego zawodnika. Najpierw Dutka faulował napastnika Ciarko i arbiter podyktował rzut karny, którego fantastycznie na gola zamienił Maciej Mermer. Chwilę później po koszmarnym błędzie obrony, po sporym zamieszaniu do wyrównania doprowadził Tomasz Malasiński. To co tak ciężko wypracowali "Górale" stracili niesamowicie szybko. Dodało to "wiatru w żagle" gościom, którzy raz po raz atakowali bramkę Rajskiego. Później, w dobrej sytuacji w krążek nie trafił Maciej Sulka i druga tercja zakończyła się remisowym rezultatem.

Ostatnia odsłona zaczęła się od niedokładności obu drużyn. Jedni i drudzy popełniali sporo błędów i nie było klarownych okazji. W 43. minucie próbował Wielkiewicz, jednak strzał utalentowanego nowotarżanina nie sprawił kłopotów Kachniarzowi. W odpowiedzi krążek znalazł się w bramce gospodarzy, ale sędzia nie mógł uznać trafienia. Na ławkę kar za przeszkadzanie odesłany został Sebastian Łabuz. Ale goście nie zagrozili bramce Rajskiego. W 48. minucie spotkania "Górale" znów wyszli na prowadzenie. Tym razem Kachniarza, pokonał Marek Puławski, który bardzo dobrze prezentował się w dzisiejszej konfrontacji. Następnie było kilka szans dla jednych i drugich, a w 52. minucie krążek minął nawet linię bramki Rajskiego, ale było przy tym nieprawidłowe zagranie Sanoczanina wysokim kijem. W odpowiedzi sytuację sam na sam zmarnował Łukasz Szumal. Chwilę później pod bramką nowotarżan dochodziło do dantejskich scen. Goalkeeper miejscowych zasłużył na miano bohatera. Dwoił się i troił, fantastycznie broniąc strzały rywali. Najbliżej szczęścia był Paweł Dronia, który przeniósł jednak krążek nad pustą już bramką Podhala. To, że niewykorzystane sytuacje się mszczą udowodnili ambitni "Górale". których akcje ofensywne mogły w końcu cieszyć oko. Zabójczą kontrę wyprowadziła druga formacja "Szarotek", po której na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Neupauer. W sytuacji oko w oko z Kachniarzem pięknym strzałem z backhandu pokonał młodego zawodnika Ciarko. Trener Marek Ziętara postawił wszystko na jedną kartę i zdecydował się wycofać bramkarza na ostatnie minuty spotkania. Kapitalnie wykorzystali to zadziorni dziś, nowotarżanie. "Gumę" wyłuskał Mateusz Michalski i spokojnym strzałem zdobył piątą bramkę i zapewnił "Szarotkom" trzy punkty.

Mimo praktycznie żadnej stawki, mecz zgromadzonym w Miejskiej Hali Lodowej w Nowym Targu mógł się podobać. Przede wszystkim "Górale" zwyciężyli i na pewno podbuduje to ich morale przed ciężkimi meczami w fazie play-out, w której zaczną od pojedynku z GKS-em Tychy. Jak pokazały poprzednie spotkania, nowotarżanie mogą powalczyć. Sanoczanie natomiast ze znaczną przewagą przystąpią do rozgrywek play-off z zespołem JKH GKS-u Jastrzębie, które wygrało dzisiaj z Zagłębiem Sosnowiec 2:1.

Jedno jest pewne, najbliższe konfrontacje zarówno w walce o medale jak i o utrzymanie zapowiadają się pasjonująco. "Szarotki" myślę mogą z pewnym optymizmem patrzeć w przyszłość. Jeżeli w kolejnych spotkaniach zaprezentują podobny poziom mogą śmiało sprawić nie jedną niespodziankę.. Natomiast Sanoczanie, grający bez wielu podstawowych graczy również nie muszą martwić się o kolejne mecze. Gdyby zawodnicy z województwa podkarpackiego grali dziś skuteczniej mogli spokojnie powalczyć o remis. Jednakże ambitni "Górale" również wielu dogodnych szans dzisiaj nie wykorzystali. W nadchodzących meczach Podhala z Tyszanami emocji nie zabraknie, zwłaszcza iż zawodnicy jak i kibice za sobą nie przepadają. Wszystkie rozstrzygnięcia już niebawem.

MMKS Podhale Nowy Targ - Ciarko PBS Bank Sanok 5:2 (1:0; 1:2; 3:0)

1:0 - Rafał Ćwikła - Piotr Kmiecik (19:00)
2:0 - Filip Wielkiewicz - Bartłomiej Bomba (33:00)
2:1 - Maciej Mermer (35:00, z rzutu karnego)
2:2 - Tomasz Malasiński (35:03, w osłabieniu)
3:2 - Marek Puławski (48:00)
4:2 - Bartłomiej Neupauer (57:30)
5:2 - Mateusz Michalski (59:38)

MMKS Podhale Nowy Targ: Rajski (Niesłuchowski - nie grał) - Mrugała, Sulka, Dutka, Ziętara, Różański - Bryniczka, Łabuz, Neupauer, Kmiecik, Ćwikła - Landowski, Jastrzębski, Kapica, Bomba, Michalski - Gacek, Wielkiewicz, Olchawski, Szumal, Puławski, Wcisło.

Ciarko PBS Bank Sanok: Kachniarz (Maza - nie grał) - Dronia, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński - Guričan, Kubat, Strzyżowski, Krzak, Vítek - Skrzypkowski, Maciejewski, Mermer, Milan, Kolusz - Bułanowski, Wilusz, Biały.

Kary: 8-14 min.

Sędziowie: Kryś- Klich i Wieruszewski.


Kacper Szewczyk www.nicesport.pl
Fot. Mateusz Leśniowski www.sportowepodhale.pl
Podhale Nowy Targ na Facebook
Tabela sezon zasadniczy PLH 2011/2012
lp
DRUŻYNA
M
PKT
BRAMKI
1.
Sanok
35
82
183-91
2.
GKS Tychy
35
66
115-83
3.
Cracovia
35
66
178-115
4.
Unia Oświęcim
35
65
152-113
5.
JKH Jastrzębie
35
65
141-112
6.
Zagłębie
35
35
107-153
7.
Toruń
35
22
82-196
8.
MMKS Podhale
35
18
95-190
hokej nowy targ
podhale nowy targ
Serwis Hokejowy - Podhala Nowy Targ 2012 Projekt Karol-Klub, wykonanie www.kud.pl